Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28]


Syrakuzy

piątek, 20. VIII 1993


Jak zwiedzać Sycylię? | Starożytne miasto: ruiny, muzea, zabytki... | Wyjazd


Castello Euriato Dzisiejszy dzień przeznaczony jest na starożytne Syrakuzy. Trudno mi powiedzieć, dlaczego wg pilota najlepszą porą dojazdu na nocleg jest późne popołudnie. Powoduje to, że są trudności ze znalezieniem noclegu (z wodą) a zwiedzanie miasta przypada na czas największego upału i sjesty (sklepy są pozamykane). Nie mówiąc już o tym, że przedpołudnie spędzamy na plaży, gdzie niezbyt jest gdzie się umyć. Poza tym nawet małe dziecko wie, że woda jest najcieplejsza popołudniu.

Wiadomo: kozy! Przed Syrakuzami zaglądamy do Castello Euriato - resztek greckiego zamku. Przyjemnie jest popatrzeć na białe wapienne mury pięknie wkomponowane w sycylijski pejzaż: żółtą, wyschniętą trawę, akacje, agawy, błękit nieba. Idąc drogą do zamku napotykam na stado kóz pędzone przez Murzynów. Fantastyczne! Podczas powrotnej drogi rwiemy z drzew migdały.
Dojeżdżamy do centrum. Zwiedzamy wspólnie (i gratisowo) Park Archeologiczny z Teatro Greco wspanialszym niż Teatro Greco ten w Taorminie, okoliczne groty: Orecchio di Dionizo czyli Ucho Dionizjosa ze wspaniałą akustyką, Amfiteatro Romano, a wszystko to w białej tonacji otoczone soczystą zielenią.
Teraz czeka nas długi spacer do Muzeum Archeologicznego (gratis). Sylwia przygląda się każdemu drobiazgowi, mi najbardziej podobają się lampki oliwne w postaci kobiecych figurek (już wiem, skąd się wzięło powiedzenie o oleju w głowie!).
Przechodzimy do najstarszej części Syrakuz - wyspy Ortygii. Tu oglądamy resztki świątyni Apolla z kępami Ucho Dionizjosa papirusu na pierwszym planie, Katedrę, której trzon stanowi świątynia Ateny z V wieku pne (niestety zamknięta) . Powoli bulwarami wracamy do autobusu. Pora sjesty - nie udaje się nam kupić ani chleba, ani owoców. Ileż to już razy łapię się na tym, że nie wykorzystuję okazji i nie kupuję na zapas. Na szczęście autobus jest otwarty i gasimy pragnienie herbatką.

Wieczorem czeka nas kilkugodzinna jazda autobusem w kierunku Agrigento. Widzimy z drogi pięknie położone miasto - barokową Ragusę, a później bajeczne światła Gali. Desant w nadmorskim kempingu pod Agrigento.

Stawek przed świątynią Ateny
Swiątynia Ateny


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej