Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15-16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30]


Monachium

wtorek, 25. VIII 1992


Czuję się świetnie


To jednak urocze miasto...

Śniadanie w jakże innej atmosferze niż ta od tygodni. Podjeżdżamy do pracy Basi, tu się rozstajemy. Idę oglądać Monachium na własną rękę. Zwiedzam Glyptotekę z rzeźbami - głównie kopiami starożytnych, Muzeum Narodowe i jeszcze jakieś. Oglądam główną ulicę Miasta z Katedrą i przystaję na chodniku, by przyglądać się występom kukiełkarza lub śpiewaka operowego. Czuję się świetnie. Później spotykam się z Basią w pracy, robimy sobie kawę i idziemy "na miasto". Basia funduje mi połówkę kurczaka z frytkami.Wioska Olimpijska Papramy się niemiłosiernie, bo oszczędni Niemcy serwują tylko plastikowe sztućce. Następnie jedziemy do Wioski Olimpijskiej i zdobywamy wieżę telewizyjną. Ku mojemu zdumieniu Basia jest tu po raz pierwszy. Panorama Alp jest zachwycająca. Wracamy wieczorem.


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej