Dzień: [1-2] [3-4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26-27-28]


Vakitsiz oten horozun basini keserler                 Zabija się koguta, który pieje o złej godzinie

Kahta

środa, 26 VII 2000

Co tu robić? | Nad zbiornikiem Atatürka


Kurdystan
- widok ze szczytu Nemrut

Co zrobić z takim nadmiarem czasu? Dziś w nocy jedziemy na wschód słońca na Nemrut Dagi. Koszmar kilkunastu godzin w upalnym, zasyfionym mieście zamieniamy na wypoczynek nad zbiornikiem Atatürka. Oczywiście czekanie na powrót Darka z internetu po umówionej godzinie nie ma sensu, wyruszam więc z Beatą nad wodę. Idziemy, a raczej jedziemy, bo po nieśmiałym geście z naszej strony chłopak jadący wozem zaprzężonym do szkapy zaprasza nas na przejażdżkę do położonego w odległości kilku kilometrów jeziora. Częstuje nas winogronami i puszką pepsi. Niebywałe. Po ostatnich nieporozumieniach i obserwowanej powszechnie pazerności tubylców, jestem zaskoczony, tym bardziej że chłopak nie chce od nas pieniędzy za drogę. Strome brzegi sztucznego jeziora pod Kahtą.

Schodzimy nad jezioro polną drogą, mężczyzna nas mijający uśmiecha się i podaje nam ogórko-kabaczki. Towarzyszący nam od chwili inny mały Kurd uczy nas miejscowych nazw warzyw i owoców. Nad wodą Beata wdzięcznie pozbywa się chłopca mówiąc: "Thanks, bye". Brzeg jest bardzo urwisty, ale odważnie rzucamy się na głębię. Najbliższe sześć godzin spędzamy kąpiąc się i opalając na przemian.
Powrotna droga przez pola daje nam wyobrażenie o tym, jak ciężkie jest życie bez wody. Gdy docieramy do publicznego ujęcia wody ledwo żyjemy. Jako białasy wzbudzamy sensację odrywając kobiety od prania. W dalszej drodze towarzyszy nam kilka tuzinów dzieciaków i czarnowłosych dziewcząt zainteresowanych stanem rodzinnym Beaty ("Are you children?"). Zbiornik Ataturka w okolicach Kahty. Na pierwszym planie stosy suszących się krowich placków

Nasuwa mi się myśl o niesamowitych kontrastach cywilizacyjnych: bezproblemowy dostęp do internetu w Kahcie a z drugiej strony stosy suszącego się przy drodze nawozu krowiego formowanego na kształt placków.
W mieście wymieniam 30DEM schowanych na czarną godzinę. Kładziemy się spać dosyć wcześnie - pobudka jest przewidziana na godzinę 2.00 w nocy.


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej